środa, 6 marca 2013

KILKA SŁÓW OD STAŻYSTKI


Witam, nazywam się Olga i od ponad tygodnia jestem na stażu w Buenos Tiempos Traducciones w Madrycie. Pomagam przy robieniu tłumaczeń zarówno z polskiego na hiszpański, jak i z hiszpańskiego na polski. Nie mam wykształcenia filologicznego, skończyłam prawo, jednak sądzę, że bardziej mnie interesuje kierunek lingwistyczny, niż prawniczy, dobrze mówię po hiszpańsku, dlatego postanowiłam poszukać możliwości odbycia stażu w tym zakresie. I udało się, pani Agnieszka Rzewólska zaakceptowała moją kandydaturę, a staż odbywam w ramach programu dla absolwentów Leonardo da Vinci (program Komisji Europejskiej).
Już pierwszego dnia, po zapoznaniu się z pracownikami i rozkładem biura, Pani Agnieszka Rzewólska przydzieliła mi poważne tłumaczenie z biologii molekularnej. Na dodatek przekładu miałam dokonać z języka polskiego na hiszpański! W każdej chwili mogłam jednak liczyć na pomoc, poradę, a i tak finalną wersję mojego tłumaczenia miała przejrzeć jeszcze Pani Agnieszka. Okazało się, że owoc mojej pracy nie był wcale zły, co dodało mi skrzydeł i sięgnęłam po kolejne tłumaczenie z histologii i embriologii… :)
Od tego czasu przetłumaczyłam jeszcze kilka innych dokumentów, oczywiście z nieustającym wsparciem prawdziwych tłumaczy, m.in. odpis aktu urodzenia, zaświadczenie o zatrudnieniu, świadectwo ukończenia szkoły itp. Co mnie zaskakuje najbardziej w tłumaczeniu? To, że lepiej się czuję tłumacząc tekst z języka polskiego na hiszpański niż z hiszpańskiego na polski, podczas gdy spodziewałam się, że będzie wprost przeciwnie! Poza tym jestem bardzo zadowolona z atmosfery, jaka panuje w biurze. W ciągu tygodnia pochłonęłam tyle nowych informacji, że jestem przekonana, że mój półroczny staż przyniesie mi dużo pożytku!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Blog o tłumaczeniach © 2012 - 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka